poniedziałek, 23 marca 2015

Rozdział 2

                                    "Pierwsze wrażenie - najważniejsze"
Byłem tak podniecony, dzisiaj jadę do Trondheim na eliminację do mistrzostw Norwegii w skokach, wstałem o 7.00, szybko zabrałem walizkę i zrobiłem sobie trening biegnąc 5 km do lotniska, prawie się z bratem spóźniliśmy, podróż była spokojna, całą przespałem, po 2 godzinach wylądowaliśmy, wezwaliśmy taksówkę, jak przyjechaliśmy na skocznię, czekało tam dużo ludzi,dostałem numer 75, a skakało 117 uczestników, przede mną świetnie skoczył Ross Laqua, skoczył 117,5 metra, po jego skoku sobie trochę pogadaliśmy
-Hejka - rzekłem do niego
-Cześć - odpowiedział mi
-Świetny skok
-Dziękuję, jak się nazywasz?
-Manuel Topingu
-To cześć Mani
-A ty pochodzisz z Francji?
-Mam rodzinę w Francji, ale pochodzę z Norwegii
-Narka,muszę już się szykować do skoku
-Narka
Zacząłem czekać,na wierzy okazało się,że nie skaczą numery 73 i 74, więc szybciej skoczyłem i poszło mi dość dobrze, z wynikiem 106,4 byłem na 3 miejscu, moja odległość to był 115 metrów,na końcu nikt mnie nie przeskoczył i skończyłem na 3 pozycji i nie mogłem się doczekać 2 z 3 konkursów,okazało się,że ja i Ross mieszkamy w tym samym hotelu,więc postanowiliśmy sobie pogadać,po 1 godzinnej gadce poszliśmy do jadalni w hotelu,zamówiliśmy coś do jedzenia,w kolejnym dniu wstałem umyłem się i zabrałem sprzęt i poszłem do Rossa,a on już na mnie czekał,poszliśmy na skocznię,tym razem startowało tylko 70 uczestników,Ross miał 33 numer,a ja 56 numer,Ross skoczył 120 metrów i objął prowadzenie,po jego skoku nikt nie objął prowadzenia,ja skoczyłem 112 metrów i byłem dopiero 7,na koniec zostałem 12,a w klasyfikacji spadłem na 9 miejsce
-No szkoda tego skoku,ja już chyba mam awans,bo byłem dwa razy pierwszy - powiedział do mnie Ross
-Muszę jutro się postarać,żeby przejść do najlepszej 3 i awansować na mistrzostwa Norwegii
-No musisz się postarać
Kolejnego dnia Ross urządził mi pobudkę,poszłem się przebrać i wszystko,później dojechaliśmy do skoczni,teraz tylko startowało 40 zawodników,ja miałem 31 numer,a Ross 40 numer,dość szybko poszło i to się opłaciło,jak skakałem to były świetne warunki i doskoczyłem do 123 metra i pobiłem swój rekord życiowy,później skakał Ross i skoczył 118,5 metra i był 3 i wygrał końcową rywalizację,a ja niestety byłem 4,więc nie awansowałem


Liczę,że się podobał rozdział

wtorek, 17 marca 2015

Rozdział 1

                                              "Przygotowania do debiutu"

Był normalny dzień, ja spałem, aż do mojego pokoju wpadł mój brat
-Manuel! Manuel! Manuel! - krzyknął mój brat, tak głośno, że się obudziłem
-Co? Dlaczego mnie budzisz tak wcześnie Hubert? - odpowiedziałem mojemu bratu zaspanym głosem
-Załatwiłem dla ciebie występ w konkursie - odrzekł mój brat
-Naprawdę! Gdzie! - zawołałem z wielkim entuzjazmem
-W eliminacjach do pucharu Norwegii!
-Super!
-Naprawdę super, musisz się solidnie przygotować
-A kiedy jest konkurs?
-Pojutrze jedziemy do Trondheim, a tam na początek w tym samym dniu treningi, a dzień po przyjeźdzcie do Trondheim konkurs
-Oł Yeah!
Ten cały dzień przeznaczyłem na treningi i nawet udało mi się pobić mój rekord 111 m i ustanowić nowy 111,5 m,po trudnym treningu miałem chwile wypoczynku,wykorzystałem darmowy bilet na spa,w spa było super, nigdy nie czułem się tak dobrze.
Nazajutrz od rana trenowałem z moim klubem WKS Skuibakken FC i z młodzikami klubu, wszyscy gratulowali mi, że zabłysnę, urządziliśmy sobie parę konkursów, potem wróciłem do domu się spakować na wyjazd na Trondheim

sobota, 14 marca 2015

Prolog

Ten blog opowiada o ambitnym chłopaku z Norwegii Manuelu Topingu,który chce zostać skoczkiem narciarskim,w spełnieniu marzenia pomaga mu jego starszy brat Huber Topingu,Hubert jest trenerem Manuela,ambitny chłopczyk z czasu do czasu skacze coraz lepiej i dostaje szanse na różnych imprezach sportowych,czy mu się powiedzie?Dowiecie się tego czytając tego bloga